RolePlay bez mistrza gry/narratora

Dzień dobry

Dzisiaj krótki wpis. Szykuje takie dłuższe jak te z opisywaniem emocji. Niestety teraz ostatnio dopadł mnie jakiś wirus i nie byłam w stanie pisać.

Gry „bez Mistrza Gry” lub GM-less, to reguły i narzędzia do rozproszenia kompetencji Mistrza Gry na wszystkich uczestników rozgrywki.

-Tam gdzie jest mistrz gry tam każdy wymusza na wszystkich, żeby przestrzegali stosowania ustalonych reguł tzw. rules-lawyers.
-Bez mistrza świat może być niespójny. Nie ma jednej wspólnej opowieści, którą by przeżywali uczestnicy. Ma on tak stworzyć świat, żeby ludzie grający w daną grę potrafili sobie zapamiętać sceny, a nie chodzić po omacku i zastanawiać się o co chodzi.
-Prowadzący może inicjować sceny, może zmieniać fakty, może wprowadzać bohaterów niezależnych (boty).
-Na barkach gracza spoczywa odgrywanie postaci, a ogranicza go mechanika oraz Mistrz Gry.
-W wielu podręcznikach zapisana jest zasada „Mistrz ma zawsze rację” i przez to przyjęło się, że jaki mistrz taka rozgrywka. Jednakże trzeba pamiętać, że sesje tworzą mistrz i uczestnicy, a nie tylko mistrz, to drogocenna rada 😉

mike-szczepanski-383929

Mistrz gry jest znany z tego, że to on tworzy główny scenariusz, czyli główną linie fabuły no i przede wszystkim tworzy scenariusz. Jak go nie ma zaczyna się, wtedy samowolka. No chyba, że grupa zapisze jakieś zasady. Odpowiedzialność, gdy jest jeden mistrz spoczywa, wtedy tylko na nim, a przy kilku uczestnikach no, jak to w psychologii: im więcej osób, to kończy się zrzucaniem odpowiedzialności na innych. Jakże często są takie słowa „ty coś zaproponuj ja nie mam pomysłu„. Jeśli występuje, to raz, bo wiadomo nie zawsze się ma o czym pisać, to ok. Zazwyczaj i tak jest jedna osoba, która pisze, a reszta czeka.

Niby więcej graczy, to więcej pomysłów i gdyby tak zamiast trzech osób i jednego mistrza zrobić czterech uczestników, czy rozgrywka nie byłaby lepsza?
No nie każde rp się do tego dodaje i jeśli nie ma MG, to upadnie. Brak mistrza może doprowadzić, że każdy z nich może nagle w tym samym momencie robić to samo i nie ma osoby, która by rozstrzygnęła problem.

Jakie kompetencje ma Mistrz Gry?

  1. Narracja i kreacja fikcji.
  2. Sędziowanie i moderacja przebiegu gry.
  3. Zazwyczaj zna swoje uniwersum, zna podręczniki, zbiera graczy, jest gospodarzem lokalu lub serwera, gdzie rozgrywana jest rozgrywka.

-Te trzy kompetencje zostają rozdzielone pomiędzy uczestnikami, gdy nie ma mistrza.
-Tradycjonaliści nie lubią gry gdzie nie ma tego głównego mistrza. Każdy z graczy ma możliwość tworzenia gry w trakcie oraz ma stale przypisany fragment lub fragmenty kompetencji, którym steruje.
-Rozgrywka takiej gry polega na tym, że gracze głównie rozgrywają sceny między swoimi postaciami.
-Cóż no te gry bez MG mają zalety, bo nie trzeba przygotowywać scenariusza.
-Jest pula punktów, które należy wykorzystać na rozegranie jakiejś akcji.
Jest kilka gier, które można rozgrywać bez Mistrza Gry i polegają one na zasadzie ustępstw. Zazwyczaj są to gotowe scenariusze, które wystarczy przeczytać i każdy ma swoją rolę. Jest taka gra jak Dirty Secrets mówi się, że to gra dla Mistrzów Gier, każdy może coś powiedzieć, ale nie koniecznie może to wykonać o czym mówi. Rozgrywka polega na śledztwie, którego nikt zakończenia nie zna i tak naprawdę jest to rozmowa pomiędzy uczestnikami. Inna gra, to Committe, gdzie kilku uczestników musi opowiedzieć swoje przygody, a wygra ten, który najbardziej się zasłużył. Podsumowując będą to scenariusze, gdzie istotną rolę będzie odgrywać rywalizacja.

Czy rp ma sens bez mistrza gry? Moim zdaniem da się, ale to musi być jakaś zorganizowana grupa, gdzie nie będzie żadnych indywidualistów, którzy nagle wyskoczą jak zając z kapusty i na przykład nie powiedzą chce postać „Mary Sue„.

Ja należę niestety do tych, co bez mistrza może dałabym radę, ale zdecydowanie wolę jak ktoś narzuca rozgrywkę, a ja się dostosowuje. Wole podpowiedzieć mistrzowi jakąś akcje. Chociaż u nas na jednym rp uczestnicy czasem bawią się w MG i momo kiedyś jakąś misję poprowadze.

Grałam w kilku rp bez mistrza i w większości trafiałam na takie rozgrywki, gdzie ja musiałam rozpoczynać akcję, albo było tak, że każdy ustalał sobie swoje zasady i tak naprawdę był bałagan. Ludzie pojawiali się dzisiaj, a jutro już ich nie było.

Ciekawostka – gry, w których nie trzeba mieć MG:

Niezwykłe podróże i zadziwiające przygody Barona Munchausenahttp://polter.pl/rpg/Niezwykle-Podroze-i-Zadziwiajace-Przygody-Barona-Munchausena-n19229
Until we sink – http://polter.pl/rpg/Until-we-sink-wersja-polska-c20665

Źródło: http://rpgfaq.tekronicum.pl/248/czy-istnieja-gry-fabularne-w-ktorych-nie-ma-mistrza-gry
http://polter.pl/rpg/RPG-bez-MG-c17847
Źródło obrazka: https://unsplash.com/photos/MnSYYYqunXA unsplash-logoMike Szczepanski

Jedna myśl na temat “RolePlay bez mistrza gry/narratora

Dodaj własny

Dodaj komentarz

Zacznij bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑