Prawo przyciągania, afirmacje i wizualizacje, pozytywne myślenie

Dzień dobry

Dzisiejszy temat jest dość ciekawy. Przerabiałam go wiele razy i na różne sposoby próbowałam zrozumieć.

Przepraszam też za opóźnienie, bo już kilka dni po terminie, który sama sobie wyznaczyłam, a miało być co tydzień. Niestety w weekendy różnie ze mną bywa. Ale powolutku zmieniam życie na mniej marudzenia i nerwów, a więcej spokoju i celów. Więcej wdzięczności i więcej miłości do życia.

Według wielu książek, które przeczytałam na prawo przyciągania składa się wiele rzeczy. Same afirmacje nie pomogą, tak jak i wizualizacje, według zaleceń wielu znawców (Murphy, Goddard) wystarczy, że wymawiający afirmacje i mantry albo wyobrażający sobie (wizualizujący) odczują, że mają już to czego chcą, to to się wydarzy.

Moim zdaniem zaś jest wiele składowych na prawo przyciągania. Nie wystarczy odczuwać, powtarzać jak w transie. Po prostu trzeba w tym być i wiedzieć jak. W dodatku ja bym dodała, że trzeba nad sobą pracować, a dokładniej nad emocjami i traumami. Przykład prosty jak podaje mag Kraig z książki Magija współczesna, ktoś powtarza przez jakiś czas mantry, afirmacje i wizualizuje trwa to na przykład piętnaście minut, godzinę i marzy o bogactwie, ale resztę czasu przeżywa jaki to jest biedny. No i wniosek nasuwa się sam jak taka osoba może zadziałać prawem przyciągania, jeśli jej tryb jest w myśleniu nieświadomym o własnym nieszczęściu. Dlatego według mnie tak ważne jest pracowanie ze sobą, żeby zmienić formę myślenia nieświadomego, na po pierwsze świadome i pozytywne. Sęk w tym, że trzeba pamiętać iż to pozytywne no też nie powinno być wymuszone. Czasem zdarzają się takie smutne rzeczy, czy coś co wyzwala złość. Warto wtedy zastosować metodę z kolei Zelanda z Transerfingu Rzeczywistości i podejść do sytuacji ze spokojem. Nie zawsze się może to udać, więc polecam wtedy nie potępiać się za złość, smutek, a po prostu pozwolić im być i przeminąć.

Kolejną ciekawą zasadą, która mnie zainteresowała u maga Kraiga jest, że wszechświat nie lubi marnotrastwa i kolejny przykład gdy prawo przyciągania raczej nie zadziała jest wtedy, gdy pragniemy czegoś z wyższej półki, a jednocześnie nas nie stać na utrzymanie tego i tu przykładem jest kupno samochodu, ale problemy z zaspokajaniem podstawowych potrzeb – pragnienia jedzenia czy picia. Być może kupimy ten samochód, ale jaki jest sens trzymania go kiedy musimy kupić ubezpieczenie, benzynę.

Jest jeszcze teoria karmy, w którą zupełnie nie wierzę, że niby według tej zasady ktoś ma doświadczyć ubóstwo.

Aktualnie dotarłam do książki, która wyjaśnia, że tak naprawdę próbujemy wierzyć, że to co chcemy musi przyjść za sprawą jakiegoś naszego wymuszonego, że tak chcemy. No i właśnie książka pod tytułem Nieskrępowana mądrość – Siegera, bardzo fajnie to wytłumaczyła. Według autora skoro już jesteśmy na Ziemi warto być otwartym i odpuszczać wiele rzeczy, które były w przeszłości. Zachęca do uwalniania emocji. Chociaż nie jestem zwolenniczką uwalniania emocji, bo dzisiejsza psychologia mówi o uwalnianiu napięć. W sensie symbolicznym emocje to energia, która chce ujść. Wszelakie wspomnienia, które trzymamy kurczowo z kolei to samsary takie blizny na „ciele mentalnym”. A karma według niego to właśnie te zablokowane emocje, niewyjaśnione sytuacje. Książka też nawiązuje do tego, że skoro już tu jesteśmy to bądźmy wdzięczni za to i spokojnie przyjmijmy co nam ma dać Wszechświat/Bóg.

Także taka forma bardziej do mnie przemawia niż te powtarzanie mantr, odprawianie rytuałów. One mogą tylko pomóc na krótko z myślami, emocjami. Autor zachęca by zawierzyć się życiu, bo to ono jest najlepszym przewodnikiem.

Źródło tekstu:

Magija współczesna – Donald Michael Kraig

Nieskrępowana mądrość – Michael A. Sieger

Skomentuj

Zacznij bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑