Istoty nadprzyrodzone demony słowiańskie część 1

Dzień dobry

Cieszą się niechlubną popularnością. Po prostu dość często demonami grają osoby, które nie wiedzą nawet jak działa taki demon – demon kochanek, demon potwór, demon, który się nawraca wszystko to w jednej postaci i ten demon umie wszystko, takie chodzące edgy. Dzisiaj trochę demonów potworów. Zapraszam.


Photo by Alice Alinari on Unsplash

Demony słowiańskie

Alkanoststworzenie o ciele ptaka i głowie pięknej kobiety. Charakteryzuje je niezwykły głos. Bywa mylona z syreną.

Ażdachazłowrogi smokokształtny duch powietrzny. Jest wirem powietrznym lub wodnym, wichrem lub chmurą. Ma porywać ludzi, woły i konie.

Bagiennik – jest w wielkości około jednego metra. Zamieszkuje płytkie bagna i stawy. Główną cechą tych demonów są nozdrza umieszczone między oczami, czasem nawet na czole, z których bagienniki często strzelają błotnistą, parzącą mazią.

Bannik, łaźnik, łaziewnik – demon władający łaźnią, mógł utopić kąpiących się ludzi. Wyobrażano go sobie jako starca z wielką głową z poczochranymi włosami i karłowatym ciałem. Zostawiano mu trochę wody i składano w ofierze czarna kurę. W ten sposób chroniono się przed utopieniem.

Bełt, błąd, błęd, błądzeń, błądzón, błędnik, błud, błudón, obłęd zwane również błędami – były to demony polne, które wabiły podróżnych na bezdroża.

Bezkost – podgatunek wampira. Zamiast kości miał elastyczne chrząstki, dzięki którym mógł przeciskać się przez najmniejsze szczeliny. Przypominał worek, który wypełniał się krwią.

Bieda – demon wędrujący po świecie pod postacią wysokiej, chudej jak patyk kobiety, która odziana była w postrzępione łachmany.

Bies – zamieszkiwał pradawne bory, puszcze i niedostępne bagna. Porównywany był do diabła. Zsyłał na ludzi przeróżne klęski.

Bobo, bobok, babok, bebok, buka – mała brzydka puchata istota, którą straszono małe dzieci – „Cicho bądź, bo cię bobok weźmie„. Miał on bić dzieci i ogólnie czynić w domu szkody. Aby się przed tym wszystkim uchronić robiąc ofiarę z żywności. Bobo mieszkał w ciemnych piwnicach, rzadko odwiedzane strychy i w innych miejscach.

Borowy, leszy, laskowiec, boruta, borowiec, gajowy, lasowy, leśnik, leśny dziad, wilczy pasterz – był opiekunem kniei i pasterzem leśnych zwierząt. Przedstawiano go jako wysokiego, starszego mężczyznę z bruzdami na twarzy i głowie porośniętej liśćmi. Przyjmował też postaci zwierzęce lub postać wichru.

Brzeginia, brzeginka – demon żeński zamieszkujący brzegi zbiorników wodnych i góry. Strzegli ukrytych skarbów. Utożsamia się je z rusałkami.

Buc – zwany przez Słowian dydkiem albo kurzym płuckiem, a w Niemczech Butzenmannem. Był straszydłem, które zamieszkiwało w ciemnych zakamarkach domu. Wychodził w nocy i bił niegrzeczne dzieci, a te gorsze zabierał ze sobą wrzucając je do swojego worka.

Cicha – była demonem, który szczególnie upodobał sobie dzieci. Przemierzała świat pod postacią dziewczynki o krukoczarnych włosach, śniadej cerze i wielkich uroczych oczach. Zjawiała się niespodziewanie ubrana w białą sukienkę, z wiankiem maków na głowie i stalową rózgą w dłoniach. Wystarczyło, że dotknęła dziecko i padało martwe.

Cmuk, ćmok, ćmuk – był wielkości psa, przypominał żabę i miał krótki zakręcony ku górze ogonek. Ćmuch straszył tylko leniwych ludzi.

Czart – uważany był za jedno z wcieleń szatana. Był to kosmaty stwór, pół człowiek, pół kozioł, który zamieszkiwał bagna, lasy, nadrzeczne łozy. Rzucał na ludzi choroby i namawiał do złego.

Domowik, domownik, domowy, domowoj, uboże – duch opiekuńczy domu. Strzegł domu i wykonywał obowiązki domowe. Domownik był uważany za członka rodziny. Przybierał wygląd ubranego po chłopsku starego dziadka z długimi siwymi włosami i bujną brodą. Mógł też przybierać wygląd psa, kota, węża lub szczura. Często towarzyszyła mu domowicha/domocha (kikimora)

Gumiennik, owinnik – demon zamieszkujący stodoły i opiekujący się składowanym, niewymłóconym zbożem. Pilnował zbiory przed ogniem, przepędzał złodziei i zabijał szkodniki. Rozzłoszczony mógł zniszczyć całe plony. Występował pod postacią czarnego kota.

Jaroszek – polny demon, który wyglądem przypominał zająca. Gdy napotkał samotnego wędrowca, udawał rannego i wabił, żeby go zabić. Jeśli komuś udało się zabrać jaroszka do domu, ten stawał się opiekunem: pilnował dzieci, wyłapywał myszy, prusaki i przeganiał intruzów.

Jędza – demon, który był pod postacią chudej i pomarszczonej, bezzębnej, czarnookiej baby. Mieszkała w domku na kurzej stopie i poszukiwała ofiar, głównie dzieci wabiąc je słodyczami.

Kania – gdy zobaczyła dzieci pozostawione bez opieki, zlatywała z nieba na białym obłoku i wabiła je. Ostrzegawczo mówiono, więc „Dzieci, dzieci kania leci”.

Kłobuk – przedstawiany był najczęściej jako koguta lub zmokłą kurę. Mógł ukazywać się jako człowiek.

Latawiec – był powietrznym demonem, który powstał z człowieka zmarłego gwałtowną, przedwczesną śmiercią. Ginął trafiony piorunem. Często sprowadzał błyskawice na kościelne wieże, przydrożne kapliczki i chłopskie chaty.

Lichol, cetno – sprowadzał na ludzi nieszczęście. Ludzie wyobrażali sobie je jako małe zwierzątko o skołtunionej sierści i chytrym małym pyszczku. Jego wygląd najstraszniejszy to chuda staruszka w za luźnym chałacie. Miała jedno oko na wielkiej głowie. Znane powiedzenie – „licho nie śpi”.

Mamuna, mamona – (boginka, czarcicha, dekla, łamija, małpa, oćwiara, odmienica, pałuba, sibiela, zmianica, dziwożona, ałbasma, łauma, łojma, lisywka, rusałka) był to demon, który porywał dziecko z kołyski i podrzucający swoje młode szkaradne i kalekie. Żeby uchronić dziecko przed nim używano gadżetów w kolorze czerwonym i ubierano na czerwono. Mamuna była wysoka, miała nieproporcjonalne wielkie łapy, świńskie kły i szczeciniaste futro pozostające całe ciało. Na plecach miała garba, była ubrana w łachmany rozpięte na obwisłych piersiach.

Maruda – zwana też płaczką. Jej ulubionym zajęciem było dręczenie dzieci. Żeby ją czymś zająć kładziono miskę z wodą, a w niej kłębek nici, łyżkę i wrzeciono lub wsadzano do łóżeczka, w którym spało dziecko dziewięć szmacianych lalek albo jeszcze można było wypowiedzieć zaklęcie.

Matoha – (bobo, bubak, matylica, kościej) sprawował nadzór nad ludźmi parającymi się magią. Pojawiał się pod postacią kudłatego kozła.

Morowa dziewica – demoniczna postać, która wędrowała pod postacią bardzo chudej, chorobliwej, bladej niewiasty okrytej białą płachtą. Gdy spotykała samotnego wędrowca, kazała się nosić na jego karku. Tam gdzie była, machała okrwawioną chustką. Ludzie chorowali i umierali.

Mróz – demon wędrujący pod postacią starego, krępego, siwego dziadka z długą białą brodą. Ubrany był w przepasany sznurem biały kożuch. Podpierał się sękatym kosturem. Jego pojawienie się, oznaczało nadejście mrozu.

Nocnice – demony rodzaju żeńskiego, które uaktywniały się po zapadnięciu zmroku. Miały błoniaste skrzydła i często skołtunione włosy. Odpędzano je zaklęciem „Zaże, zaże zatyczki – weźcie memu dziecku nocniczki”. Nocnicą nazywano w staropolskim również ćmy.

Ognisty koń – znany na Śląsku demon, który galopuje po polach i zagonach pod postacią wielkiego, buchającego płomieniami rumaka. Powstawał z duszy szlachcica grzesznika, który oszukiwał chłopów.

Płanetnik, chmurnik, obłocznik – może nim stać się samobójca, wisielec, topielec lub człowiek, który zginął nagłą śmiercią. Z reguły był demonem sprzyjający ludzkim poczynaniom. Ludzie wyobrażali sobie jako sędziwego jegomościa o siwej brodzie, przydługiej kapocie i kapeluszu z rondem.

Polewik, polewoj – męski odpowiednik południcy. Demon polny żyjący w zbożu. Wyobrażany jako niski człowiek o ziemistej cerze i kłosamo zbóż zamiast zarostu.

Południca – na przykład baba żytnia: demon atakujący pracujących na polu w środku dnia. Powstawała z kobiety, która zmarła tuż przed własnym ślubem lub chwilę po nim. Zwykle odziana była w biały strój. Nie przypominała panny młodej. Miała chudą, kościstą sylwetkę, pomarszczoną, śniadą skórę, usta wypełnione ostrymi, żółtymi kłami, skołtunione włosy, długie łapy zakończone pazurami. Człowiekowi, którego spotkała łamała kończyny, dusiła go, zsyłała na niego paraliż i postrzał, a czasem urywała mu głowę.

Poroniec – skrzydlaty demon, który powstawał z martwego płodu. Przypominało małego, nieopierzonego pisklaka. Nocą atakował wyłącznie kobiety ciężarne i położnice, wysysając z nich krew.

Przyłożnik – demon, który nawiedzał bogobojne i cnotliwe kobiety, żeby je sprowadzić na drogę grzechu. Przybierały piękna, uwodzicielską postać. Żeby się uchronić przed przyłożnikiem kobiety przed snem okazały się dymem z suszonego krowiego nawozu.

Rodzanice – trzy słowiańskie demony, które pojawiały się w chacie dokładnie o północy trzy dni po urodzeniu dziecka, aby wyznaczyć jego przyszły los.

Rusałki – popularne żeńskie demony. Przybierały postać niezwykle urodziwych i zmysłowych dziewcząt. Zwabiały mężczyzn, których topiły lub załaskotały na śmierć. Rusałki obchodziły święto w Zielone Świątki. Nikomu w ten dzień nie można było pracować.

Rybi król – demon, który zamieszkiwał mazurskie jeziora i sprawował władzę nad wszelkimi żyjącymi w nich istotami. Przybierał postać wielkiej ryby. Potrafił wywracać łodzie rybackie i porywał ludzi pod wodę.

Srala, kręciek – demon wiru powietrznego. Miał postać małego kudłatego ludzika ubranego w czerwony strój i kapelusz z szerokim rondem, pod którym chował trzy sterczące z głowy rogi.

Strzyga – to żenski demon, chociaż były męskie odmiany (strzygonie). Miała chude, ale umięśnione ciało, śniadą cerę, zapadnięte, czerwone oczy, podwójny rząd ostrych zębów i długie na sztychy pazury. Strzygami stawały się ludzie o dwóch sercach, duszach. Po śmierci jedna dusza szła do zaświatów, a druga ożywiała ciało nieboszczyka i tworzyła strzygę – istotę żądną krwi. Męskie odmiany atakowały niszcząc wzrokiem ubrania. Aby powstrzymać strzygę trzeba było przeleżeć w jej legowisku do świtu twarzą do ziemi, drugi sposób to spalenie jej gdy pozostała uśpiona i ostatni sposób to wystarczyło ją złapać za pasek od majtek.

Szalińc – morski purtek, kaszubski demon, który zamieszkiwał dno morza w całkowitych ciemnościach. Gdy wypływał na powierzchnię, powodował ogromny sztorm.

Śmierć – była pod postacią kościotrupa ubranego w białą płachtę. Jej zadaniem było i jest przeprowadzanie żywych istot na „tamten świat”, „na drugą stronę”, czyli uśmiercanie. Korzystała z broni, którymi wyciągała duszę – na przykład: kosa, młot, łuk, pierścień lub kiścień. Nie zawsze śmierć przychodziła po duszę. Jeśli stała przy nogach chorego oznaczało to, że ten wyzdrowieje. Jednakże gdy podeszła do wezgłowia łóżka oznaczało to koniec.

Tęsknica – blade kobiece widmo, które sprowadzało na człowieka nieuleczalny smutek, depresję. Można ją było spotkać przy cmentarzach i na rozstajach dróg. Ubrana była w szarą płachtę i miała wianek z suchych paproci na głowie.

Utopiec – zwany nurkiem. Był wodnym demonem, który powstał z samobójcy. Mieszkali w wodach, studiach, jeziorkach, gdy spotkali kogoś na swoim terenie wciągali znienacka i topili. Czasami utopcem stawał się nieochrzczony niemowlak, którego matka utopiła. Po siedmiu latach nieochrzczeniec wracał pod postacią małego, zielonego stworka o wielkiej głowie, wyłupaistych oczach i długich zielonych włosach. Czyhał na morderczynie, żeby ja wciągnąć do wody i utopić. Utopce prowadziły pod wodą życie towarzyskie – zakładały rodziny, wychowywały dzieci.

Wampir, wąpierz, upiór, upir, martwiec, wieszczy, wupi – ciało nieboszczyka wychodziło nocą z ziemi, żeby nękać ludzi i pić ich krew. Miał ludzkie kształty, był większy i silniejszy od człowieka. Miał czerwoną napuchniętą skórę („czerwony jak upiór”), długie kły i szpony, a czasem jeszcze deformacje brak nosa, dziura w plecach. Wokół niego roztaczał się smród. Potrafił latać, stawać się niewidzialnym, zamieniać się w zwierzę, był nie czuły na rany, potrafił hipnotyzować i usypiać swoje ofiary. Bez krwi tracił moc, chudł, aż w końcu się rozpadał. Jeśli jego ofiary zmarły zamieniały się również w wampiry. Żeby zabić wampira wiązano nieboszczykowi kończyny i odwracano twarzą do ziemi, obcinano mu szpadlem głowę, wbijano w czaszkę stalowy gwóźdź lub osikowy kołek w serce, aż po sposób gdy spalano jego ciało.

O wampirach będzie więcej w osobnym artykule.

Wieszczy – jeśli rodził się człowiek już z zębami, znaczyło to, że po śmierci stanie się wieszczym. Miałby opuszczać swoją mogiłę, wchodzić na wieżę kościelną i stamtąd straszliwym głosem wołać swoich najbliższych. Ci którzy usłyszeli wołania tego samego dnia mieli umrzeć. Aby powstrzymać wieszczego należało odkopać zmarłego i zabrać mu koszulę.

Wietrzyca – złowroga powietrzna istota, która pojawiała się z gwałtownym podmuchem wiatru. Sprowadzała na ludzi kalectwo.

Wilkołak – to człowiek , na którego rzucono klątwę lub czar. Błąkał się w pół ludzkiej, pół wilczej postaci. Atakował ludzi i zwierzęta. Nie można było go inaczej zabić niż poświęconą bronią.

O wilkach podobnie jak wampirach, będzie oddzielny artykuł.

Wisielec – demon, który wracał na ziemię, po samobójczej śmierci po przez powieszenie. Poznać go można było po śladzie pętli na szyi, czerwonych wywróconych oczach i długim jęzorze. Napadał na przechodniów, żeby pomścić swój niegodny pochówek.

Wodnik – demon zamieszkujący jeziora, stawy i rzeki.

Źródło obrazka:
https://unsplash.com/photos/WqEA-2B64qI

Źródło tekstu:
Bestiariusz słowiański. Rzecz o skrzatach, wodnikach i rusałkach – Paweł Zych, Witold Vargas
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Kłobuk_(demon)
http://encyklopedia.warmia.mazury.pl/index.php/Kłobuk
https://slowianskibestiariusz.pl/bestiariusz/demony-domowe/klobuk/
https://demonyslowianskie.pl/klobuk/
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Bannik
https://demonyslowianskie.pl/bannik/
https://demonyslowianskie.pl/mamuna-dziwozona/
https://demonyslowianskie.pl/licho/
https://demonyslowianskie.pl/planetnik-chmurnik/
https://demonyslowianskie.pl/klobuk/
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Brzeginia\
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Polewik
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Alkonost_(folklor)
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/A%C5%BCdacha
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Bagiennik
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Be%C5%82t_(demon)
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Boginka
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Leszy

Dodaj komentarz

Zacznij bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑