Dzień dobry
Cóż w planach miałam rozpisać więcej wpisów, mając plan odpoczęcia w sobotę, a tu miałam wesoły wpad rodziny, więc było śmiesznie, szopping i chwilę byliśmy na jarmarku wrocławskim. Jutro jadę na zastrzyk, więc może zdążę jeszcze coś popisać. W planach jest nowy cykl związany z moją pracą asystentki osoby z niepełnosprawnością – profesja oraz opisane niepełnosprawności. Szykuję to wszystko, bo w planach mam przedstawić swoje stanowisko w szkole córki. A przy okazji by rozwijać się w tym zawodzie. Pisze o jutrzejszym dniu, a mamy jeszcze dzisiaj. Zawiozłam pierwsze rozliczenie mojej pracy z miesiąca listopada, spędziłam miło czas w pracy z moją podopieczną, a potem z koleżanką w kawiarni. Może po powrocie jak zabiorę córkę ze szkoły pouczę się angielskiego i również przygotuje tematy z cyklu język angielski. Pomaga mi bardzo AI, bo sama to bym dłubała słówka sto razy dłużej.
O brabancie tyle co z książki Tiffany Smith, bo nawet Bing AI nie znał tej emocji.
Także u mnie na razie tyle. Odkąd mam pracę jest odrobinę łatwiej. Za to problemy mam z sądem w sprawie o rentę. Sprawa się ciągnie i ciągnie. Ale powoli i do przodu.

Brabant – ta emocja polega na tym, że pomimo iż nie jest to dobry pomysł, co chcemy zrobić, czy nawet pomyśleć i może to obrócić się to przeciwko nam, to robimy to co nam szkodzi. „Jest to skłonność do sprawdzenia jak bardzo można komuś nadepnąć na odcisk”.
Rozkładając to na części „brabant” to emocja, w której człowiek:
- wie, że to zły pomysł
- czuje, że może kogoś zranić
- rozumie, że konsekwencje mogą wrócić jak bumerang
- a mimo to robi to, bo chce sprawdzić granice swoje i cudze
Brabant jest mieszanką:
- autodestrukcyjnej ciekawości
- prowokacji
- buntu
- ryzyka
- testowania granic
- impulsu – „zobaczymy co się stanie”
Emocja ta nie szuka dobra, ale reakcji.
W ciele postaci brabant wygląda tak:
- lekki uśmiech, prowokacyjny
- krok w przód, mimo, że powinna się cofnąć
- napięcie w ramionach
- spojrzenie wyzywające, ale nie agresywne
- gesty, które świadomie drażnią drugą osobę
To ciało, które mówi: „Zobaczymy, czy cię to ruszy”
W emocjach:
- ekscytacja podszyta ryzykiem
- bunt
- ciekawość konsekwencji
- chęć nadepnięcia na odcisk
W myślach:
- szybkie, ryzykownie i prowokacyjne – „To głupie… ale zrobię to”, „Chcę zobaczyć jak zareagujesz”
W słowach:
- drobne zaczepki
- komentarze na granicy
- prowokacje, które mają wywołać reakcję – „No dalej, powiedz coś”, „Zobaczymy czy się wkurzysz”, „Nie boisz się?”
- ironia bez ciepła
W zachowaniu:
- robienie rzeczy „na przekór”
- testowanie cierpliwości drugiej osoby
- świadome prowokowanie konfliktu
- podejmowanie ryzyka dla samego ryzyka
- zachowania, któe mogą zaszkodzić jej samej
Brabant mówi o postaci, że:
- ma autodestrukcyjną ciekawość – postać chce sprawdzić jak daleko może się posunąć
- buntuje się wobec zasad – nie uznaje zasady „nie powinno się”
- potrzeba reakcji – chce zobaczyć jak zareaguje druga osoba
- testuje granice
- ma w sobie ukryty ból – maskuje lęk, wstyd, ranienie
Style brabanta:
- zaczepny – półuśmiech, lekka drwina – „No dalej, sprowokuj mnie”
- ryzykowny – robienie rzeczy, które mogą ją zranić, impuls zamiast rozsądku – „Zobaczymy co się stanie”
- chłodny – minimalizm w słowach, prowokacja bez emocji – „Spróbuj”
- melancholijny – ryzyko podszyte bólem – „Może mnie to zrani… ale trudno”
- autodestrukcyjny – świadome robienie sobie szkody – „Niech boli”
Źródło tekstu:
Księga ludzkich uczuć – Tiffany Watt Smith
Źródło obrazka:
https://unsplash.com/photos/person-holding-burger-bun-with-vegetables-and-meat-nA6Xhnq2Od8
Dodaj komentarz