Dzień dobry
W trakcie pewnej rozmowy po raz kolejny pojawił się temat dotyczący praw autorskich w RolePlay. Dzisiaj postaram się opisać, jak to wygląda właśnie głównie w tym przypadku. W ciekawostkach znajdziecie, jak to wygląda w Ameryce. Zapraszam.
[Uwaga!!! Pomyłka znalazła się w moim wpisie od 2015 roku można parodiować dowolny utwór]
Zacznijmy od odpowiedzenia sobie kilka pytań. Wiem może być to nudnawe, ale warto to znać nawet w przypadku pisania książki. Wiecie nawet ja się nad tym nie zastanawiałam, ale przykładowo portal może zamknąć stronę fanowską, bo ma takie prawo, ale są wyjątki.
W pierwszej części wpisu będzie dużo informacji o prawie autorskim, w drugim skupimy się na RolePlay, a w trzeciej przyjrzymy się, jak działa prawo autorskie w przypadku podręczników RPG i na końcu konsekwencje, dla tych którzy naruszają prawa autorskie.
Zapraszam też na CIEKAWOSTKI opisu prawa w Ameryce 🙂
Co to jest w ogóle Prawo Autorskie?
Prawo autorskie, to ochrona prawna oryginalnych dzieł o indywidualnym charakterze: literackich, muzycznych, artystycznych, czy też innych sposobów wyrażeń, niezależnie od wartości i przeznaczenia. Prawo autorskie nie chroni faktów, czy pomysłów (know-how). Do tego zaliczają się też akty normatywne, materiały, znaki i symbole urzędowe, opublikowane opisy patentowe lub ochronne, notatki informacyjne, odkrycia naukowe, koncepcje matematyczne, procedury oraz metody i zasady działania.
Autor, który stworzył dzieło nie musi go zgłaszać. Powstało one w wyniku procesu twórczego. Utwór od momentu powstania jest chroniony prawem autorskim (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych Dz. U. 1994)
Czym jest utwór?
Utwór, to każdy „produkt” działalności twórczej. Nosi miano utworu nawet jeśli nie jest dokończony. Po pierwsze musi to być: rezultat pracy człowieka, przejaw działalności twórczej (oryginalne „coś” powstałe w wyniku procesu kreacyjnego, oryginalne, czyli ma charakter indywidualny), a w dodatku musi być ustalony (czyli utrwalenie utworu na papierze, czy też zaśpiewanie). Zamiennie używa się słowo „dzieło„, ale ono dotyczy tworzenia utworu na podstawie umowy o dzieło.
Utwór pracowniczy – jeśli tworzę coś w ramach obowiązków pracowniczych, to prawa majątkowe przysługują pracodawcy, chyba że zawarte to było w umowie inaczej (art. 12 ust. 1 ustawy o prawie autorskim). Dotyczy to tylko pracowników zatrudnionych wyłącznie na etacie.
Kim jest autor/twórca?
Autor/Twórca jest to osoba, która stworzyła utwór. Jest to tylko osoba fizyczna (człowiek), chociaż z tego, co czytałam zdarzyły się obrazy szympansów.
Prawo autorskie dzielimy na: prawo osobiste (niezbywalne) oraz prawo majątkowe (zbywalne). Osobiste dotyczy rozporządzania utworem przez autora, zaś majątkowe udziela prawa do korzystania z utworu, rozporządzania nim i czerpania korzyści materialnych przez osoby trzecie.
Czym musi się wyróżniać system autorski RP (autor/autorzy posiadające pełne prawa do utworu)?
Przede wszystkim musi się wyróżniać cechami charakterystycznymi i już, wtedy możemy je przyjąć jako dzieło zakwalifikowane do systemu autorskiego.
Wspólne tworzenie utworu, kto ma jakie prawa autorskie? Jak to jest w RolePlay?
Zazwyczaj dzieło wymaga zaangażowania większej ilości osób, które wniosą do dzieła swoje doświadczenie, posiadaną wiedzę, inne poglądy na świat, czy sztukę. Wyróżniamy tutaj dzieło współautorskie (niezłączone lub łączone) oraz dzieło połączone (połączone lub zależne).
Dzieło współautorskie jest wtedy, gdy je tworzą co najmniej dwie osoby. Przysługuje im w związku z tym wspólne prawo autorskie (art. 9 ust. 2-4). Podstawową zasadą jest, to że współtwórcy muszą mieć wolę stworzenia wspólnego, jednego dzieła i jest to między nimi uzgodnione. Każdy z nich powinien dać jakiś wkład w postaci twórczości (nie spełnia tego warunku praca pomocnicza), a każda zmiana i ostateczny kształt musi być zaakceptowany przez współautorów.
Współtwórca ma prawo autorskie do swojej samodzielnej części utworu, a wykonanie praw autorskich do całego utworu, wymaga zgody wszystkich współtwórców i w przypadku naruszeń praw autorskich każdy może dochodzić roszczeń.
Najpierw musi być już dzieło macierzyste, czyli jakieś podstawy. Dzieło połączone podobnie jak we wspólnym muszą być co najmniej dwie osoby. Jednakże w tym wypadku twórcy nie uzgadniali wcześniej, że tworzą dzieło wspólne. W tej sytuacji twórcy tworzą odrębne utwory i łączą je w całość. Ustawa jednak nie reguluje ani treści, ani skutków umowy o połączeniu utworów.
Każdy z twórców ma prawo żądać od pozostałych udzielenia zezwolenia na rozpowszechnianie całości, ma pełne prawa autorskie w zakresie swojej części utworu, a wykonanie praw autorskich do całego utworu, wymaga zgody wszystkich współtwórców i każdy może dochodzić roszczeń.
Jak ja to widzę w RolePlay?
Możesz RP zrobić sam, ale najczęściej zbierasz kilku znajomych, z którymi chcesz je prowadzić. Jeśli będą razem z tobą opisywać świat i wszystko z nim związane (na przykład dawać własne rysunki, własną muzykę wnoszące coś do dzieła), to będą Twoimi współtwórcami. W przypadku książki jest dość łatwo – prawo należy do autora lub współautorów i cała reszta pomocników nie ma prawa. Wiemy jednak, że RolePlay to więcej niż tylko opisany tekst na kartce, e-book, czy też książka. Długo analizowałam i rozmyślałam, czy otworzenie serwera na przykład na discordzie i utworzenie kanałów na serwerze, czy to już współautorstwo. Czy osoba, która nie była związana z tworzeniem Twojego/Waszego świata, a na przykład jej rolą było zmiana czcionki, czy można jej przyznać współautorstwo? Może użytkownik-pomocnik miał na celu ubarwić rozgrywkę i zachęcić do grania, to wówczas będzie współautorem serwera. Myślę, że w tym przypadku decyduje już sąd, bo jakby nie spojrzeć zależy, co robił na serwerze. Najlepsze jest jednak to, że nie ma co wymagać gruszek na wierzbie. Polskie prawo jest niestety kulawe i pewnych tematów nie reguluje, tak czy siak takie sprawy ciągną się latami, a strony sporne mają równe szanse.
Obok prawa wspólnego jest jeszcze prawo dzieła połączonego. Dlaczego tak uważam? Za nim połączę swoją twórczość z autorami RP nie planowałam z nimi pisać, prawda? Świat jest stworzony, jest to podstawa rozgrywki, czyli macierz. Wszyscy nowi twórcy (uczestnicy) wnoszą część swojej twórczości i mają do niej pełne prawo. W przypadku opuszczania danego rp mogą żądać usunięcia swoich tekstów.
Prawo autorskie postaci fikcyjnych
Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie ma wyodrębnionych przepisów dotyczących postaci fikcyjnych i ich ochrony, ale jest dopuszczalna taka możliwość. Podstawą ochrony jest przywiązanie emocjonalne lub w przypadku, gdy postać jest integralną częścią dzieła. Jeszcze jedna możliwość ochrony, ale postać musi być charakterystyczna, rozpoznawalna, oryginalna.
Jak to jest z prawami autorskimi podręcznika do RPG Pnp?
Sesja RP/RPG jest użytkiem prywatnym, jeśli używana jest w celach prywatnych. Nawet znajomi mogą przyjść i przyłączyć się do rozgrywki. Sama sesja nie jest uznawana jako utwór. Udostępnianie scenariuszy utworzonych na podstawie podręcznika już będzie naruszeniem praw.
Czy mechanika systemu jest objęta prawami autorskimi?
Nie ma ścisłych przepisów ogólnych, które zabraniałyby używania mechaniki, ale niektóre z nich mają określone zasady na jakich można ich używać na przykład darmowa licencja na D20 (po spełnieniu pewnych warunków). Z kolei przykładem mechaniki, która jest objęta prawami autorskimi, to mechanika Neuroshimy.
Wykorzystywanie utworów może mieć miejsce w przestrzeni: prywatnej i publicznej. Pierwszy przypadek, to nieodpłatne używanie dzieła, mimo braku do niego praw autorskich, ale dotyczy to tylko prywatnych potrzeb oraz gdy na przykład zapraszamy kolegę na grę na ps4 we własnym domu. W przypadku drugim, ustawa zezwala na użytkowanie utworu dla określonych celów: dydaktyczne, naukowe, informacyjne i kulturowe, jednakże musi być podany autor i źródło, z którego utwór został zaczerpnięty (UWAGA: Programów komputerowych to nie dotyczy).
I tak biblioteki oraz instytucje oświatowe mogą zwielokrotniać egzemplarze oraz tłumaczyć (opracowywać) fragmenty utworów bez zgody autora.
Na czym polega ochrona autorskich praw osobistych? Jakie konsekwencje są dla łamiących prawo autorskie?
Według art. 78 ustawy o prawie autorskim twórca, tego którego osobiste prawa autorskie zostały zagrożone, może ustnie lub pisemnie wezwać osobę, która dokonała naruszenia, aby zaniechała tego działania. Może też żądać oświadczenia o odpowiedniej treści i formie, które musi złożyć publicznie osoba naruszająca prawo. Dodatkowo jeśli udowodni się winę osobie, która naruszała prawa, to sąd może przyznać pokrzywdzonemu twórcy odpowiednią sumę pieniężną, jako zadośćuczynienie za doznaną krzywdę lub (na żądanie twórcy) ma on przekazać odpowiednią sumę na wskazany cel społeczny.
O ochronę swoich praw twórca może wystąpić do stowarzyszenia twórców, który zarządza prawami autorskimi i pokrewnymi (np. ZAIKS).
CIEKAWOSTKA
1. W Polsce nota „copyright” nie ma większego znaczenia. Jej naniesienie na utwór nie powoduje żadnych skutków w sferze prawa autorskiego. Według konwencji berneńskiej, podobnie jak w Polsce, korzystanie z praw autorskich i ich wykonywanie nie wymaga żadnych formalności (akt paryski konwencji berneńskiej o ochronie dziel literackich i artystycznych, sporządzony w Paryżu 24 lipca 1971 r.). Za to ma znaczenie na obszarze Stanów Zjednoczonych.
Jest jeszcze jedna nota „all rights reserved” – „wszelkie prawa zastrzeżone”, która nie ma również znaczenia prawnego.
2. W trakcie szukania znalazłam ciekawy artykuł o prawie w Ameryce i myślę, że może się przydać zwłaszcza, że czasem korzystamy z serwerów zagranicznych. Zacznijmy, więc od tego, że tam RolePlay z uniwersum autorskim daje twórcy pełne prawa autorskie. Problem jedynie zaczyna się przy fanowskich uniwersach, które no niestety mają spore ograniczenia. W tym wypadku piszę ogólnie, ale każda sprawa i tak brana jest w sądzie indywidualnie, jeśli do takiej sprawy dojdzie. Mówi się, że to tylko właściciel/twórca ma tylko prawa do swojego dzieła i on może decydować, co z nimi zrobić. RolePlay może być umieszczony w stworzonym już przez jakiegoś innego autora, czyli w fandomowskim uniwersum, ale narusza to już niestety prawa autora i tylko on ma prawo rozpowszechniania, dotyczy to też kontynuacji i wszelkich innych prac obejmujących elementy pochodzących z danego dzieła. Zazwyczaj RP no nie są na tyle popularne, żeby informacje o prowadzeniu takiego serwera dotarły do autora. Druga sprawa rzadko w tym przypadku walczy się o swoje, dlatego że tworzenie RP, czy utwory typu funfiction nie powoduje strat materialnych. Chyba, że ktoś sprzedaje, ale wtedy już łamie prawo. Jeśli chodzi o sprawy sądowe wytaczane fanom to wysokie koszty, których autorzy raczej unikają. Tworzenie fanowskich rzeczy to nawet pozytywna sprawa, bo działa, jak darmowa reklama. No i kolejny pozytyw, jaki jeszcze może się pojawić, to że pozwala na wypełnienie luki czasowej, gdy fani czekają na kolejną część danego utworu.
Zdarzają się nawet tacy twórcy, którzy sami zakładają strony informacyjne dla swoich fanów.
Niestety w pewnych przypadkach nie jest tak pięknie i cudownie. Zdarzają się zajadliwie walczący o swoje prawa autorzy. Podobno taką autorką jest J. K. Rowling (Harry Potter), albo Anna Rice, które walczą z fanowskimi portalami i do tego dochodzą organizacje odpowiedzialne za prawa autorskie oraz wyłapujące sprzedających nielegalnie nie swoje utwory. Zazwyczaj pierwszą jest wiadomość żądająca usunięcia wszelakich nawiązań do oryginalnych utworów, i jeśli taka osoba się nie ustosunkuje, to trafia sprawa do sądu, w której pewne jest, że to autor wygra. Nie zapominajmy też, że jakakolwiek wzmianka o danym utworze – logo, tytuł, symbole, rzeczy, postacie, nazwy z utworu, cokolwiek powoduje, że RolePlay nie jest naszym autorskim pomysłem, to nie mamy do niego praw. Jak się okazuje prawo autorskie może obejmować nawet postacie z danego utworu i nie tylko, bo i nazwy elementów, lokalizacji i przede wszystkim coś charakterystycznego z czym kojarzy nam się dany utwór, z którego czerpano inspiracje. Dobrze by było, żeby autorskie RP na przykład, to które było inspirowane lub jest kontynuacją, żeby nie wykazywało zbytnich podobieństw do dzieła innego autora, bo jeśli ten będzie będzie miał na to dowody, to również i w tym przypadku może wygrać. Przykładem pochodnego dzieła, praktycznie plagiat, to zmiana jedynie imion bohaterów.
Jest kilka przypadków, żeby ominąć amerykańskie prawo autorskie. Pierwszy z nich, to zawrzeć, że informacje z danego utworu są w celach edukacyjnych oraz drugi sposób jako materiały informacyjne (bardzo prosty przykład Wikipedii, na których można często znaleźć loga znanych firm). Trzecim sposobem jest satyra. Tak, to nie żart. Wystarczy parodia i nie musicie się martwić o prawa autorskie. W Polsce można także parodiować utwory od 2015. Te trzy sposoby chronią przed pozwem autora w Ameryce. Jest jeszcze jeden ostatni czwarty sposób. Po prostu napisać prośbę do posiadacza praw: o udzielenie pozwolenia na użytkowanie danego utworu.
Może być też tak, że autor wydał oświadczenie, w którym pozwala na tworzenie fanowskich publikacji i nie trzeba się martwić o naruszenie praw autorskich.
Warto na własnej stronie fanowskiej napisać, że dany portal nie jest oficjalną stroną, a tylko fanowską, co pokazuje, że działanie jest w dobrej wierze, ale i tak trzeba się liczyć z tym, że autor nie wyrazi mimo to zgody na publikację treści związanych z jego dziełem.
Źródło tekstu: http://www.ongoingworlds.com/blog/2013/04/roleplay-copyright/
https://www.plagiarismtoday.com/2010/05/13/the-messy-world-of-fan-art-and-copyright/
https://fairuse.stanford.edu/overview/fair-use/four-factors/
http://www.prawowrozrywce.pl/zagadnienia-ogolne/dzielo-wspolautorskie-a-dzielo-polaczone/
http://lastinn.info/autorskie-systemy-rpg/9766-prawa-autorskie.html
http://polter.pl/rpg/Systemy-autorskie-c7680
http://rpg.bestiariusz.pl/artykuly/650/jak-dbac-o-prawa-autorskie
http://www.prawowrozrywce.pl/zagadnienia-ogolne/czy-kazde-dzielo-to-utwor/
https://lexplay.pl/artykul/prawo_autorskie/Utwory-polaczone
Poszanowanie prawa własności intelektualnej w użytkowaniu technologii informacyjno-komunikacyjnych – Monika Lipińska-Pawełek
http://poradnik.ngo.pl/prawo-autorskie
http://www.prawowrozrywce.pl/zagadnienia-szczegolowe/postacie-fikcyjne-swietle-prawa-autorskiego/
http://www.prawnointelektualny.pl/2016/08/czy-prawo-chroni-postac-fikcyjna.html?m=1
Źródło obrazka: https://unsplash.com/photos/Rd9oimpV3kMhttps://unsplash.com/photos/Rd9oimpV3kMrawpixel
https://unsplash.com/photos/FTNGfpYCpGMMILKOVÍ
Photo by
Dodaj komentarz