Dzień dobry Leży u mnie na półce już od kilku lat. Kupiłam na początku jak tylko zaczęłam grać w RolePlay. Czas na małą recenzje książki Kiepski Seks Juhana Petterson. Zapraszam. U mnie ostatnio tak kiepsko z pisaniem na blogu i w ogóle niby miałam jeden dzień urlopu, a praktycznie tego nie odczułam. Weekendy zlatują tak... Czytaj dalej →
PSYCHOLOGIA cz. 42- Przemieszczanie
Dzień dobry Kolejny krótki temat. Przemieszczenie jest to typowy psychologiczny mechanizm chroniący nas przed emocjami, jest to sytuacja, w której odczuwamy złość na matkę, a wyładowujemy ją na partnerze. Mowa ciała postaci fikcyjnej: gwałtowne ruchy szybkie odwracanie głowy zaciskanie pięści lub szczęki nerwowe poprawianie ubrania sztywność ramion Sposób mówienia: podniesiony głos z byle powodu ostre... Czytaj dalej →
PSYCHOLOGIA cz. 41 – Zaprzeczenie
Dzień dobry Kolejny temat z zapasowych. Jak ledwo skończyła się choroba tak od nowa znów jestem przeziębiona. Szkoda po prostu gadać. Nie ogarniam zbyt wiele ostatnio. Ledwo co przeszłam przez ostatni atak myślowy. Może kiedyś o tym zjawisku napiszę. Na tę chwilę pracuje i choruje... Zaprzeczenie to jeden z mechanizmów chroniących nas przed emocjami. Sytuacja... Czytaj dalej →
PSYCHOLOGIA cz. 40 – Supresja
Dzień dobry Dzisiaj kolejny krótki temat. Ostatnio czerpię znów z ostatków. Choroby porobiły mi problemów. W dodatku grafik napięty i po prostu wszystko się skumulowało. Czasu brak i sił, ale trudno. Supresja jest to mechanizm chroniący nas przed emocjami, tłumiąc emocje staramy się świadomie oddalić je od świadomości na bok, na jakiś czas lub w... Czytaj dalej →
Wulgaryzmy i przekleństwa
Dzień dobry Dzisiaj taki temat. Zapraszam. Właśnie jestem w drodze powrotnej do Wrocławia po weekendzie w moim miasteczku rodzinnym. Grzybów w tym roku zebraliśmy bardzo mało. Wracam z córką i tak wpadł mi do głowy pomysł na wpis na blogu o wulgaryzmach, ale w formie bezpiecznej dla młodszych odbiorców. Ja dalej z katarem i zawalone... Czytaj dalej →
PSYCHOLOGIA cz. 39 – Represja
Dzień dobry Dzisiaj krótki temat, bo niestety jestem nieprzygotowana. Od kilku dni biorę się za pisanie i idzie jak krew z nosa. Nawet nie ma kiedy poczytać. Żeby było śmieszniej nie mam siły na nic, bo dopadło mnie przeziębienie. A jutro mamy jechać z córką do rodzinnego miasteczka. Po prostu cudownie, jeśli chodzi o jakiekolwiek... Czytaj dalej →